3 MIESIĄCE Z ŻYCIA NIEMOWLAKA

Nie wierzę, po prostu nie wierzę, że Julka kończy dziś 3 miesiące. Dla mnie to mrugnięcie okiem, a dla niej całe życie. 

Z perspektywy czasu i wychowania Alusi wiem, że każde chwile są ulotne, bezcenne i niepowtarzalne. Wiedziałam o tym od początku, dlatego od momentu narodzin starałam się cieszyć wspólnym czasem. Już po 1 miesiącu potwierdziło się moje spostrzeżenie, że czas leci zdecydowanie za szybko. Dopiero co byłyśmy w szpitalu, dopiero co był poród, ba – dopiero co byłam w ciąży! I co? I już 3 miesiące za nami. Teraz Julcia jest słodkim, dobrze przybierającym na wadze i grzecznym niemowlaczkiem. Urzeka wszystkich, a głównie mnie 😉

Miesiąc 1 

Kiedy na świat przychodzi dziecko dotychczasowe życie diametralnie zmienia się i dostosowuje do potrzeb maluszka, czyli głównie do jego snu i karmienia. I pod tym hasłem upłynął nam 1 miesiąc. Julii zdarzało się spać nawet do 16 h na dobę, choć sen był jeszcze nieregularny, a w nocy często robiłyśmy przerwy na karmienie. Pierwszy miesiąc jest adaptacyjny i organizacyjny, ale też magiczny i cudowny.

W 12 dniu życia mieliśmy sesję noworodkową i uważam, że to jedna z najpiękniejszych pamiątek, która zostanie z nami do końca życia. W tej chwili Julka jest już zupełnie inna, więc pierwsze dni naprawdę są unikatowe i warto je uwiecznić.

Po 1 miesiącu Julcia Felicja miała już swój akt urodzenia i swój pesel 🙂 Poza tym dużo się działo. Dzielnie zwalczyłyśmy żółtaczkę, choć odbyliśmy w tym celu 3 kontrolne wizyty neonatologiczne z pobieraniem krwi włącznie. Miałyśmy pierwszą wizytę w przychodni, pierwszy spacer (pomimo zimowej aury i mrozu), pierwsze wizyty gości i pierwszą kąpiel, a Julcia wprost uwielbia wodę, chyba ma to po rodzicach 😉

Postępy zrobione w tym miesiącu były ogromne, dotyczyły zarówno rozwoju fizycznego jak i psycho-ruchowego.

Miesiąc 2

Julka w drugim miesiącu zrobiła się jakby… pulchniejsza, nadal często jadła i sporo spała. W 6 tygodniu przywitał nas pierwszy skok rozwojowy, a z nim płacz, karmienie, płacz, karmienie, troszkę snu (ale nie za długo) i dalej płacz, karmienie. Dobrze, że trwało to tylko 48h. Po tym skoku natomiast wiele się zmieniło, nasza dziewczyna stała się jakby dojrzalsza. Coraz częściej malutka była na standby-u, uważnie obserwowała otoczenie, zaczęła się uśmiechać i podnosić główkę. Za nami też pierwsze odłożenie do pudła z opisem „0-3 miesiące”, ciuchów w które Julcia już się po prostu nie mieściła 😱, pierwsza zmiana pieluch na nr 2 i ogólnie rzecz biorąc same nowości. Z ogromną radością obserwowałam zmiany i to jak na moich oczach Julcia rośnie.

Cóż więcej? Spojrzenie zaczęło być świadome, inteligentne, z wyrazem, widać, że coraz więcej rzeczy ta głowa już rozumiała. Julcia zaczęła podążać wzrokiem za domownikami, stała się coraz bardziej ruchliwa, ciekawiła się każdym dźwiękiem, z odkurzaczem włącznie (co ciekawe Ala odkurzacza bardzo się bała).

Miesiąc 3

Dokładnie nie wiem kiedy on minął. Jedno jest pewne, jak zwykle – za szybo. Wiem, że Julcia była w tym miesiącu bardzo grzeczna, a ostatnio zaczęła nawet śmiać się na głos, co ją samą nieco zdziwiło 🙂 Za nami pierwsze szczepienie, a na przewijak wjechały dzisiaj pieluszki nr 3 i kolejne ciuchy powędrowały do pudła… Julcia jest coraz bardziej kontaktowa, nadal wszystko bacznie obserwuje, próbuje dosięgnąć łapkami wiszącej karuzelki, zaczyna gadać (gruchać) po swojemu. Na dolnych dziąsłach jakiś czas temu zaobserwowałam dwie białe kreseczki, chyba proces ząbkowania się rozpoczął, choć pewnie zanim ujrzę śnieżnobiałe jedynki to jeszcze chwile potrwa. Oprócz tego Julcia umie już leżeć na brzuszku i podnosić na dłużej główkę. Nadal zmienia się jak w kalejdoskopie, choć grzywa pozostaje niezmienna 😍

Pierwszy kwartał minął w tempie ekspresowym. Julcia poczyniła znaczne postępy w poznawaniu otoczenia, używa do tego wszystkich swoich zmysłów: dotyku, węchu, wzroku, słuchu i smaku. Jest radosna i słoneczna. Zaczyna odkrywać i koordynować swoje rączki, choć póki co przypomina to bardziej machanie wiatrakami lub płynięcie kraulem 😉

Przede wszystkim cieszę się, że jest zdrowa, bo nie ma nic cenniejszego.

Przeczytaj też

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz