8 BŁĘDÓW RODZICIELSKICH

błędy rodzicielskie

Istnieją pewne zachowania, których rodzic powinien unikać podczas wychowania swoich dzieci. Dobrze mieć świadomość swojego postępowania i pracować nad tym, by pewne cechy w sobie zmienić, by przekładało się to pozytywnie na malucha. Moja subiektywna lista błędów rodzicielskich poniżej.

Błąd nr 1 KRYTYKUJESZ

Nawet jeśli dziecko popełniło naprawdę straszną gafę to psychologowie alarmują by nie krytykować dziecka, ale jego zachowanie. Mówienie za każdym razem źle o dziecku np.: jesteś głupi, jesteś niemądry, jesteś jakiś tam, powoduje w dalszej perspektywie zaniżenie poczucia własnej wartości. To z kolei może mieć wpływ na późniejsze życie w społeczeństwie. W trudnej sytuacji lepiej już powiedzieć: nie podobało mi się to co zrobiłeś, to było głupie zachowanie.

Błąd nr 2 OBIECANKI CACANKI

Nie ma chyba nic gorszego niż niespełniona obietnica, sami na pewno dobrze wiecie jak to jest. Czekacie na coś bardzo długo, a później pojawia się nieoczekiwany ZONK. Zawód jaki czuje dziecko jest naprawdę olbrzymi, więc starajmy się zawsze dotrzymywać danego słowa, a tym samym dawać realne obietnice. Nie dmuchajmy fałszywego balona z próżnymi obietnicami bez pokrycia, bo taki balon prędzej czy później pęknie i największym echem odbije się oczywiście na dziecku. Jasne, że są pewne sytuacje niezależne od nas, które mają bezpośredni wpływ na zmiany planów, ale z takimi sytuacjami dziecko nauczy się sobie radzić wraz z naszą pomocą. Jeśli jednak z gruntu wiemy, że coś nie wypali to nie kreujmy nieosiągalnych pragnień w głowie dziecka.

Błąd nr 3 SZANTAŻUJESZ

Dziecko się Ciebie nie słucha, wiec sięgasz po ciężki kaliber w stylu: „w takim razie już nigdy tu nie przyjdziemy”, „jak nie posprzątasz to zabawki wylądują w koszu” itd.  Nie chcesz chyba wyjść na osobę niesłowną i rzucającą słowa na wiatr prawda? To dość kiepsko może wpłynąć na Twój autorytet w oczach dziecka. Jeśli ono doprowadzi już do sytuacji w której na próbę zostaną wystawione wypowiedziane przykładowe powyżej słowa, a użyte zostały przez Ciebie tylko w celu manipulacji (!) to niestety masz przechlapane. Dziecko nauczy się tylko tego, że Twoje słowa tak naprawdę nic nie znaczą … i na nic kolejne szantaże i manipulacje. Słowa nie będą miały już żadnego znaczenia. Przykre jest to, że również te pozytywne…  I po co Ci to? W takich sytuacjach jedyne co możesz zrobić, by wyjść z twarzą to być konsekwentną. I tak dochodzimy do kolejnego błędu rodzicielskiego jakim jest…

Błąd nr 4 BRAK KONSEKWENCJI

Wspomniany powyżej przykład doskonale opisuje problem konsekwencji. Ileż to razy mówiłaś: „po tej bajce wyłącz telewizor”, albo: „już ostatni raz Ci to kupuję”. Jasne, że tak mówiłaś. Ja też. Szybko jednak wyciągnęłam lekcje z lekkości wypowiedzianych przeze mnie słów. Czasami z wygody, czasami ze zmęczenia, czasami z bezsilności ulegamy dzieciom i im się poddajemy. Warto jednak mimo wszystko być czujnym w tym co i kiedy mówimy, a także co i kiedy wykorzystują nasze dzieci. Im dłużej nie będziemy wyciągać konsekwencji tym dłużej nie nauczymy dziecka poczucia odpowiedzialności. Niestety. Bardzo istotne z punktu widzenia wychowania jest też to, by fronty MAMA i TATA były spójne, żeby dziecko dokładnie to samo słyszało od każdej ze Stron, bo inaczej po raz kolejny  zamiast czegoś dobrego nauczy się np. manipulacji.

Błąd nr 5 NIE MASZ CZASU

Jasne, że go nie masz, nikt go w obecnych czasach nikt nie ma. Jednak chwile, które Ci uciekają, chwile które możesz dać swojemu dziecku są bezcenne. Jak już je stracisz to znikną bezpowrotnie, a przyjdzie moment, że za nimi zatęsknisz… O tempie jakie zostało nam narzucone przez obecne czasy i o tym jakie kroki poczynić, by było bardziej komfortowo pisałam już TUTAJ. Chodzi o to, byś czasami zwyczajnie po ludzku pobyła ze swoim dzieckiem, wysłuchała, pomilczała, przytuliła. To naprawdę niewiele, a dla dziecko wszystko. Nie odkładaj wszystkiego na „później”. Tym tylko zniechęcisz dziecko i już więcej do Ciebie nie przyjdzie. Po prostu BĄDŹ. W końcu dziecko to część Twojego życia, więc nie rezygnuj z niej. Dobra organizacja to podstawa i mając nawet bardzo dużo obowiązków, jesteśmy w stanie zaplanować sobie dzień tak, by uwzględnić tam choćby godzinkę czasu na wyłączność dla dziecka. Bez telefonów, pracy i komputera. Ten wspólny czas w końcu zaowocuje, cierpliwości.

Błąd nr 6 KRZYCZYSZ

Zamiast mówić – krzyczysz, bo wszystko Cię frustruje, bo praca, bo nowe obowiązki, bo dom, bo remont, bo mąż, bo przyjaciółka. To wszystko powoduje, że wyładowujesz się na dziecku, bo zazwyczaj obrywa się najmłodszemu. Problem jest tylko taki, że krzycząc nie osiągnie się nic. Widziałam ostatnio tak zabawny obrazek na którym napisane było, by nie wrzeszczeć na dziecko, tylko podejść do niego bardzo blisko i zacząć szeptać, bo to zdecydowanie bardziej przerażające! 😉 Myślę, że coś w tym jest. To już element efektywnej komunikacji, ale bardzo istotny. Zresztą o samej komunikacji możecie przeczytać TUTAJ.

Błąd nr 7 BAGATELIZUJESZ

Dziecko przychodzi do Ciebie samo, chce porozmawiać/wyżalić się lub po prostu coś opowiedzieć. Zamiast zgrywać profesora i znawcę od wszystkiego, po prostu postaraj się być dobrym partnerem do rozmowy. Nie kwituj od razu wypowiedzi : „przesadzasz”. Może Twoje 5-letnie dziecko przeżywa właśnie uroki pierwszego zauroczenia, które dla niego są najważniejsze w świecie i jedyne czego potrzebuje od swojej matki to wsparcia, a co to za wsparcie kiedy matka odpowie, że ma jeszcze czas na takie głupoty? Dramat! Zaoszczędźmy takich dramatów i angażujmy się w rozmowę z dzieckiem. Zwłaszcza w tę inicjowaną przez dziecko.

Błąd nr 8 OŚMIESZASZ

Nigdy, przenigdy tego nie rób. Zwłaszcza wśród osób trzecich. Pewne sprawy powinny być zachowane tylko w granicach domowych. Twoje dziecko zrobiło coś śmiesznego, NA GOLASA, a najlepiej jeszcze w TOALECIE? No super, ale może zabawne było to tylko wśród Was, tymczasem dzielenie się rodzinnymi historiami w gronie znajomych, bądź dalszej rodziny może być dla dziecka po prostu przykre i kompromitujące. Nie rób mu tego. Dziecko ma wiedzieć, że Ty zawsze, bez względu na wszystko jesteś jego jednym frontem i zawsze może na Ciebie liczyć. Nie psuj tego, bo tak właśnie powinno być.

Wiecie, pierwotnie miałam Wam tu wypisać 10 błędów rodzicielskich , ale finalnie wyszło mi 8 🙂 Wszystkie inne, które przychodziły mi do głowy jakoś pokrywały się już z tymi o których napisałam. Jestem jednak ciekawa czy Wy macie jeszcze jakieś pomysły i dodalibyście coś do powyższej listy? Mam nadzieję, że materiał choć trochę okaże się dla Was pomocny, wszystko leży w Waszych rękach.

Przeczytaj też

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz