H(A/O)RMONY

To one decydują o tym jakie jesteśmy, o naszych kobiecych fochach i dolegliwościach. To one odpowiadają także za naszą atrakcyjność  i zdrowie. Hormony, bo o nich mowa, cała burza hormonów sprawia, że my kobiety jesteśmy takie, a nie inne 🙂 . Oj, łatwo nie mamy…

W kobiecym organizmie jest ich ponad 100 i każdy z nich ma swoją określoną funkcję do spełnienia . Produkują je jajniki, kora nadnerczy czy przysadka mózgowa, sami widzicie jakie to skomplikowane, a to dopiero początek! Optymalnie jest wtedy, kiedy między hormonami panuje względna równowaga, ponieważ właśnie od tego zależy nasze samopoczucie, wygląd oraz zdrowie. Kiedy dochodzi do znacznych dysproporcji sytuacja zaczyna się nieco komplikować. Hormony to takie związki chemiczne, które koordynują rożne procesy, od ich stężenia zależy funkcjonowanie i kondycja naszych narządów.

Zespół napięcia przedmiesiączkowego to tylko taka zajawka możliwości jakie mają hormony i jak silny mają na nas wpływ. 

Prawdziwa jazda zaczyna się dopiero kiedy kobieta zachodzi w ciążę. To właśnie wtedy hormony robią prawdziwe tornado w naszym organizmie. To  przez nie towarzyszą nam poranne nudności, niestabilność emocjonalna albo lawinowe wypadanie włosów po porodzie. Sytuacja zmienia się diametralnie w zasadzie już od momentu zapłodnienia. Dla nas te efekty uboczne są nie do wytrzymania, ale cała ta rewolucja dokonuje się nie po to, by celowo uprzykrzyć nam życie. Wszystko dzieje się po to, aby płód miał jak najlepsze warunki do rozwoju, a kobieta była możliwie najlepiej przygotowana do porodu. Przynajmniej od wewnątrz. Natury nie oszukasz, ona zawsze wie co robić.

Sprawcy ciążowych dolegliwości.

Progesteron – hormon mam.

W ciąży wzrasta aż o sto razy! Jego głównym zadaniem jest utrzymanie ciąży, zapobieganie przedwczesnym skurczom oraz stabilizacja funkcji łożyska. Ma bezpośredni wpływ na relaksynę, a ta kolei wpływa na stan/elastyczność naszych mięśni.  Progesteron bierze też udział w przygotowaniu organizmu do produkcji mleka. Tuż przed porodem jego poziom spada, przez co skurcze stają się silniejsze i jest to dla organizmu sygnał do rozpoczęcia akcji porodowej. Potem poziom sukcesywnie stabilizuje się i powraca do stanu pierwotnego. Na to wszystko jednak potrzeba czasu. Progesteron wywołuje takie skutki uboczne jak: zgaga, żylaki, depresja poporodowa, zaparcia, tkliwość piersi.

Estrogen – hormon kobiecości.

Działa w parze z progesteronem . Te dwa hormony muszą się ze sobą dogadywać. Estrogen odpowiada za naszą owulację i kontroluje cykl miesięczny. Natomiast w ciąży również wpływa na jej utrzymanie, odpowiada bowiem za powiększanie macicy i jej ukrwienie. Podobnie jak progesteron ma wpływ na produkcje mleka. Reguluje kwestie związane z urodą. To dzięki niemu sylwetka się zaokrągla, a cera jaśnieje. Estrogen silnie wpływa również na sferę psychiczną i związane z nią wszystkie nastroje. Skutki uboczne działania estrogenu to krwawienie np z nosa czy z dziąseł. Podobnie jak progesteron ma wpływ na depresję poporodową.

Oksytocyna – hormon miłości.

Dzięki niej dochodzi do skurczy macicy. Dzięki niej wypływa mleko i również dzięki niej tworzy się więź między matką, a dzieckiem.

Prolaktyna – hormon macierzyństwa.

Jej wzrost powoduje u kobiety brak zainteresowania seksem i koncentruje jej uwagę głównie na dziecku budując niepowtarzalną emocjonalną więź. Jej wysokie stężenie hamuje owulację i utrudnia zajście w kolejną ciążę. Jej poziom rośnie w ciąży, ale swój prawdziwy renesans przechodzi po porodzie, w takcie karmienia piersią, na które ma decydujący wpływ. Po zakończeniu laktacji jej poziom gwałtownie spada.

Sporo tego, a to tylko wierzchołek góry lodowej, bo tak naprawdę hormonów jest znacznie więcej i ich możliwości są zdecydowanie bardziej obszerne. I nie zawsze hormony powodują harmony, ale niezaprzeczalnie robią dużo 🙂 .

Przeczytaj też

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz