MOJA PORODOWA PORÓWNYWARKA

porodowa porównywarka

Czym różni się pierwszy poród od kolejnego? W moim przypadku odpowiedź jest bardzo prosta: absolutnie wszystkim. Sprawdź jaka jest moja porodowa porównywarka.

Niesamowite jest to, że poród to jedno z takich wydarzeń, które nawet po wielu latach kobieta jest w stanie odtworzyć w najdrobniejszych szczegółach. W moim przypadku zasadniczą różnicą w obu porodach była na pewno świadomość macierzyństwa. Jakby nie było czas zmienia ludzi, stajemy się coraz starsi i dojrzałości. Pierwsze dziecko pomimo, że bardzo wyczekiwane nagle po porodzie bardzo mnie zaskoczyło. Czułam się… nie do końca przygotowana. Przy drugim dziecku, bazując na dotychczas zebranym doświadczeniu wiedziałam czego się spodziewać i jak reagować w danej sytuacji.

Skąd ja mam to wiedzieć ? Nigdy przecież nie byłam matką! 

Jak przygotować się do porodu? Jak zachować się po porodzie? Na to i na wiele innych pytań umiałam już w drugiej ciąży sama odpowiedzieć ze względu na wspomniane doświadczenie, ale nie ukrywam, że również dzięki lepszemu dostępowi do informacji. Na przestrzeni kilku lat technologia poszła do przodu. Teraz, gdy tylko rodzi nam się pytanie, bądź wątpliwość możemy je rozwiać w okamgnieniu, szukając odpowiedzi u wujka Google. Kiedyś tak nie było. Nie było tylu stron/blogów/aplikacji. Kiedyś po prostu kupowałam książki w Empiku. Poza tym nie zapominajmy, że kobiety wyposażone są w niewidoczny, ale jakże istotny instynkt macierzyński. On najlepiej wie co robić!

Subiektywna kwestia bólu.

Samopoczucie w obu porodach u mnie wyglądało zupełnie różnie, na pewno głównie z tego powodu, że (na szczęście!) tylko w pierwszej ciąży straciłam słuch. W drugiej miałam większy komfort, mogłam skupić się tylko na porodzie i dziecku – przecież tak powinno być. Choć ryzyko utraty słuchu było, ale o tym kiedy indziej 🙂 Podczas drugiego porodu dłużej trwała akcja porodowa i pomimo, że byłam zakwalifikowana do cesarki to od lekarzy dostałam bonusowo 1 fazę porodu naturalnego, wiec ból „przed” czułam dotkliwie, natomiast, ból „po” porodzie w ogóle dla mnie nie istniał. Tłumaczyłam to sobie i dzięki temu bardzo szybko doszłam do siebie. Taki postawiłam sobie cel jeszcze przed porodem. Od innych mam wiem, że przy drugim dziecku jest łatwiej także jeśli chodzi o poród naturalny. Choć nie zawsze, bo w końcu wszędzie są wyjątki 🙂

Szpital.

Moja różnica między porodami to niecałe 6 lat, w tym czasie szpital w którym rodziłam przeszedł jakąś metamorfozę. Zupełnie jakby weszła tam à la Magda Gessler i zrobiła „Medyczne Rewolucje”. Szpital okazał się za drugim razem piękniejszy, wypasiony, wyglądał zupełnie… tak jak w tych czasach powinien wyglądać europejski szpital. Przy pierwszym dziecku jakość sal, bloku porodowego i samej estetyki szpitala pozostawiały wiele do życzenia. Natomiast zdecydowana różnica wystąpiła też w personelu. Kiedyś położne służyły radą i pomocą, wspierały, pomagały, tłumaczyły i wprowadzały w świadome macierzyństwo. W sposób genialny oswajały matki z nowymi obowiązkami. Teraz – gdzie one są ja się pytam? Czy tylko ja mam takie wrażenie? Personel przejawiał totalny brak zainteresowania pacjentami, totalna znieczulica i obojętność.  Szkoda i współczuje pierworódkom – z TEGO szpitala oczywiście.

Wyluzowanie i zaufanie.

Ciiiiicho ! Nie przeszkadzaj! Nie hałasuj! Może jej coś dolega? Już powinna zjeść! Czemu ona jeszcze śpi? Czemu ona nie śpi? Na pewno jest chora! Za mało kupy, za dużo kupy, za szybko, za wolno, za mało, za dużo. Zwariować można, a to taki początkowy standard. Taki maraton myśli przy pierwszym dziecku był na porządku dziennym. Przy drugim owszem, wątpliwości i uwagi były, są i będą, ale są zdecydowanie przesiane. Dopiero po takiej selekcji w mojej głowie wypowiadam obiekcje na głos. Nie ma co wariować i martwić się na zapas. Wszystko toczy się swoim rytmem. Uszanujmy to, a życie z tym małym, słodkim, kochanym i cudownym noworodkiem może okazać się wtedy o wiele łatwiejsze.

Tyle tych różnic, a co z podobieństwami? Jedynym podobieństwem może okazać się termin porodu. W obu przypadkach urodziłam przed czasem. Zarówno jednej jak i drugiej dziewczynie bardzo się śpieszyło do nas. Innych podobieństw nie dostrzegam 🙂 A jakie są Wasze doświadczenia szpitalno – połogowe?

Jeśli spodobał Ci się mój wpis będzie mi miło jeśli go polubisz i/lub udostępnisz.

Polub moją stronę na Facebooku 

https://www.facebook.com/SuperMammaBlog/

Zajrzyj na mój Instagram

https://www.instagram.com/supermamma.pl/

Przeczytaj też

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz