THE BOSS

szefowa

Mam wymagającą Szefową, ponadto moja Szefowa jest kobietą, a to już plasuje ją o wiele wyżej od mężczyzn w tabeli emocjonalnej sinusoidy.

Będę zupełnie szczera – nie mam lekko, moja Szefowa ma wobec mnie olbrzymie oczekiwania, a ja jako osoba ambitna zawsze staram się tym oczekiwaniom sprostać. Nigdy nie dam po sobie przecież poznać, że wymiękam, w końcu nie moge zawieść Szefowej. Robię wszystko albo i jeszcze więcej, wykazuję się, angażuję , po prostu się staram. To dla Niej za mało. Nadgodziny to u Niej norma, doba pracująca zdaje sie nie mieć końca, a trzeba Wam wiedzieć, że w grę wchodzi też praca w godzinach wieczornych/nocnych. Niestety mojej Szefowej z kodeksem pracy nie po drodze. Nie przyjmuje zwolnień lekarskich, więc choroby odpadają z przeziębieniem też można pracować! O jakimkolwiek urlopie to już w ogóle moge zapomnieć. Jest konsekwentna i stanowcza. Zawsze oczekuje niemożliwego i motywuje mnie do przeskakiwania wewnętrznych barier. Jeszcze wczoraj wydawało mi się, że już nie mogę, że nie mam siły, że to już kres mojej energii, battery low, ale już dnia następnego okazuje się, że to wszystko nie ma znaczenia, a ja mogę jeszcze więcej i wiem, że da się. Ona wyznacza mi kierunek i jak na prawdziwą Szefową przystało zawsze towarzyszy mi przy każdych czynnościach w których jestem nowicjuszką. Mam Jej wsparcie i oparcie, mam Ją na dobre i na złe.

Podobno nie ma ludzi niezastąpionych.

Jasne, że wszystko da się przeorganizować, poukładać, porozdzielać obowiązki… ale nie, Ona widzi potencjał tylko we mnie. Zostałam wyróżniona i ambitnie stawiam czoła wszystkim zaplanowanym czynnościom. Jestem dostępna dla Niej w nocy, o północy, a sprawy załatwiam od ręki. Ogólnie multizadaniowość to moje drugie imię, zawsze byłam w tym dobra, ale teraz to już przesadziłam. Każdego wieczoru odhaczam punkty z dziennej checklisty obowiązków. Czasami się nie udaje, czasami daję z siebie 200%, a czasami tylko 100%, ale moja Szefowa to rozumie… potrafi wykazać sie empatią, choć zdawać by sie mogło, że Ona niczego nie wie. Nie wie, ale czuje, widzi i reaguje. Zawsze reaguje, nigdy nie jest bierna, nigdy nie odpuszcza. Jest taka prawdziwa i szczera. Swoje potrzeby komunikuje wprost co zdecydowanie ułatwia nam wewnętrzną komunikację (tak ważną i istotną!) i nie mnoży niepotrzebnych barier. I to jest klucz do sukcesu.

Druga strona medalu.

Moja Szefowa czasami potrafi krzyknąć tak, że sama już nie wiem o co Jej chodzi i co robię źle, tak to już jest z tym wyższym szczeblem. Oczekiwania kontra rzeczywistość. Wbrew pozorom cel najczęściej osiąga swoją dobrocią, swoim otwartym sercem i umysłem, swoim nastawieniem. Doceniam to i cieszy mnie fakt, że moja Szefowa jest taką optymistką. Miło patrzeć na Jej uśmiech, bo tak naprawdę to on daje mi mega powera do dalszej pracy, do dalszego rozwoju, do pracy z Nią. Nasza wspólna praca to czysta przyjemność, robię to co kocham, a przecież tak w życiu powinno być prawda? Moja Szefowa nie zraża się niepowodzeniami, zawsze nowy dzień daje Jej nowe możliwości, za każdym razem pokazuje mi jak wiele można osiągnąć, czasami wystarczy chwila, czasami dwie, ale zawsze warto i trzeba probować. Myślę też, że nie ma lepszej Szefowej, ta moja jest po prostu NAJLEPSZA. Jest jeszcze coś! W mojej pracy najfajniejsze jest to, że wynagrodzenie otrzymuję każdego dnia. Każdego dnia Jej spojrzenie wynagradza mi wszystko. Cały wysiłek i trud, dzięki temu wiem, że warto się starać.

Kocham moją Szefową.

Moja Szefowa jest ode mnie młodsza, o dobre 30 lat, ale w tych czasach różnica wieku przecież nie gra roli. Doceniam Ją za świeże spojrzenie na świat i chęć do działania. Mogę się od Niej wiele nauczyć, bo o to w szefowaniu chodzi, żeby być jakimś drogowskazem, inspiracją, motywacją czy autorytetem. Moja Szefowa jest dla mnie wszystkim. Moja Szefowa ma na imię Julia i za 3 miesiące kończy swój pierwszy rok życia (dopiero co pisałam o tym, że skończyła 3 miesiące). Dobrze mieć taką pracę. Bezcenną. Najlepszą. Wspaniałą.

Jeśli spodobał Ci się mój wpis będzie mi miło jeśli go polubisz i/lub udostępnisz.

Polub moją stronę na Facebooku https://www.facebook.com/SuperMammaBlog/

Zajrzyj na mój Instagram https://www.instagram.com/supermamma.pl/

Przeczytaj też

Dodaj komentarz

Bądź pierwszy!

Powiadom o
avatar
wpDiscuz