SKOKI ROZWOJOWE

Kiedy przyszedł ten pierwszy, zupełnie nie wiedzieliśmy co się dzieje. I chyba nie bez powodu nazywany jest kryzysem 6 tygodnia. Skok rozwojowy potrafi dać czadu. Od samego początku wszystko szło jak po maśle w trybie: sen-jedzenie-pielucha, a tu nagle nieoczekiwanie włączył się tryb : płacz-jedzenie-płacz-jedzenie-jedzenie-jedzenie-jedzenie-sen-jedzenie. Kiedy nastąpiło takie zaburzenie codzienności do której przez całe 1,5 […]

Continue Reading

JESIENNA CHANDRA W KWIETNIU

Jesienne przygnębienie potrafi zaskoczyć i to, aż na pół roku przed standardowym natarciem. W zasadzie powinnam się cieszyć, bo nic spektakularnie złego się nie dzieje. Wszystko toczy się swoim rytmem, raz lepszym, raz gorszym – wiadomo, takie życie. Nikt nie choruje i to najistotniejszy punkt, przy którego braku poziom depresji rósłby diametralnie. Niczego nie brakuje, nie […]

Continue Reading

WEEKENDOWY ZAWRÓT GŁOWY

Hasło „NIE LUBIĘ PONIEDZIAŁKÓW”, już dawno przestało mnie obowiązywać. Aktualnie wystąpił u mnie weekendowy dramat niewyspanej matki. chyba z całej rodziny tylko ja docenię dzisiejszy dzień. Dlaczego? Poniedziałek rozpoczyna cykl pięciu w miarę przewidywalnych dla mnie dni. Dni ułożonych, schematycznych, regularnych. Jeśli oczywiście po drodze nie wystąpi jakiś skok rozwojowy, kolka, ząbkowanie czy inne atrakcje, […]

Continue Reading