WRESZCIE JEST!

Mój od dawna wyczekiwany, radosny, jedyny i niepowtarzalny. Maj. Jest to ten okres w roku, który daje mi najwięcej radości. I nie chodzi tylko o to, że w maju mam urodziny 🙂 Poza tym, odkąd urodziła się Ala, te moje zeszły na dalszy plan (świętujemy dzień po dniu, ja-28, ona-29 maja). Choć nie powiem odbiór […]

Continue Reading